Opublikowano Dodaj komentarz

Pastorka rzuciła Kościół, aby zostać striptizerką. Zainspirowało ją przedstawienie o LGBT

Pastorka rzuciła kościół, aby zostać striptizerką. nigdy nie była szczęśliwsza
Pastorka rzuciła kościół, aby zostać striptizerką. nigdy nie była szczęśliwsza
Zanim została striptizerką, głosiła Słowo Boże. Fot. Instagram/mitchellnikole

Wychowana w bardzo religijnej rodzinie Nikole Mitchell została pastorką, bo była przekonana, że powinna poświęcić swoje życie Bogu. Ostatecznie jednak postanowiła pójść za głosem serca i porzucić Kościół. Jak twierdzi, nie żałuje.

Kobieta wyznała, że już od dziecka fantazjowała o rozbieraniu się, ale rodzice kazali jej wierzyć, że jej ciało i pragnienia są z natury złe i grzeszne. Zdecydowała więc głosić Słowo Boże w kościele, m.in. z miłości do występów, ale nawet to nie zadowoliło jej rodziny, według której miejsce kobiety powinno być w kuchni i przy dzieciach.

Wszystko zmieniło się, kiedy jako 32-latka obejrzała przedstawienie teatralne o LGBTQ+. Kobieta uświadomiła sobie, że jest bi- i panseksualna. Wkrótce po tym wzięła udział w pierwszej rozbieranej sesji fotograficznej i jak stwierdziła: “Nigdy nie czuła się bardziej seksowana i wyzwolona”. W pewnym momencie była bliska odbycia stosunku za kilka tysięcy dolarów, ale jej plany pokrzyżował koronawirus.

Nikole Mitchell pracuje obecnie jako tancerka erotyczna i aktywnie działa na platformie OnlyFans, prezentując swoje wdzięki internautom na całym świecie, szczęśliwsza jak nigdy przedtem.

Czy kobieta postąpiła słusznie?

Źródło

  • 2
    Udostępnienia